Nierzadko kiedy siadam wygodnie w fotelu, biorę do ręki telefon i odpalam współczesne gry, szukam w nich elementów, które tak lubiłem w produkcjach, które namiętnie męczyłem jako chłopaczek w latach 90-tych. Wśród moich ulubionych konsolowych hitów była Zelda – seria RPG w której po mapce latało się chłopcem imieniem Link i wywijało mieczem. Dziś trafiłem na podobną fabularną produkcję przeznaczoną na Androida, zwie się  The Land of Alembrume i choć ma skopane sterowanie – bynajmniej moim zdaniem niewygodne, to urzekła mnie staroświecka grafika i liczne NPC pod postacią biegających kur, krzątających się po wioskach mieszkańców itd. Również animacje dymu wydobywającego się z domostw mają w sobie taki drobny urok i zwróciły moją uwagę.

Historia ukazana w grze przedstawia losy młodego chłopaka (sami nadajemy mu imię), który stracił swoją ukochaną po tym, jak została porwana. Nietrudno się więc domyślić, że naszym zadaniem będzie odszukanie porywaczy i oswobodzenie wybranki. Będziemy chodzili po mapach, których jest tutaj 50, walczyli z różnej maści przeciwnikami, zdobywali nowe przedmioty i poza główną, wykonywali też poboczne misje. Do tego dochodzi oczywiście rozmawianie z napotkanymi ludźmi i podobne aktywności jak to w erpegach. Niestety męczyć może trochę sterowanie. Ja się z czasem starałem przyzwyczaić, ale nie zawsze było różowo. Mimo to myślę, że warto dać szansę The Land of Alembrume, bo ma swój klimat i wygląda bardzo przyjemnie.

 

Wymaga androida: 2.3.3+

Kategoria: RPG

Rozmiar: 13MB